|
|
[ukł. kierowniczy] Nie działa wspomaganie kierownicy w Punto |
| Autor |
Wiadomość |
anpl
Samochód: Punto Go!
Posty: 3 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-08-23, 00:28 [ukł. kierowniczy] Nie działa wspomaganie kierownicy w Punto
|
|
|
Witam
Kilka miesięcy temu zaczęło mi się wyłączać wspomaganie układu kierowniczego.
Na początku rzadziej, później często, a teraz zwykle nie działa. Włącza się tylko z rzadka w wilgotne dni, ale nie ma reguły związenej z temperaturą, porą dnia itp. Oczywiście śweci kontrolka wspomagania. Komputer wskazuje uszkodzenie silniczka. Wydaje się, że gdyby to był uszkodzony silnik, to nie działałoby w ogóle. A tu jednak czasem się włącza.
Czy ktoś może doradzić jak można sobie z tym poradzić bez kosztownej wymiany silniczka (ok 1200PLN:-()?
Może to kwestia wymiany przekaźnika, lub od biedy czujnika... |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Hipo


Samochód: Stilo Multiwagon 1.9MJTD 16V
Pomógł: 130 razy Wiek: 27 Posty: 3290 Skąd: Jarosław
|
Wysłany: 2008-08-23, 12:59
|
|
|
| Rozumiem że masz wspomaganie elektryczne u siebie. W takiej sytuacji najleżałoby najpierw przelecieć po kablach, posprawdzać połączenia elektryczne bo może gdzieś coś nie łączy po prostu. |
_________________ Fiaty nie gubią oleju, one znaczą swój teren.
Maryśka 2,4TD
 |
|
|
|
 |
tajfo
Samochód: hgt
Posty: 1 Skąd: ZZZZZZZZZZZZZz
|
Wysłany: 2008-09-07, 13:27
|
|
|
| Witam, silnik do wymiany lub jak kto woli do regeneracji polegającej na zmienie przekaźników na silniku wspomagania. |
|
|
|
 |
anpl
Samochód: Punto Go!
Posty: 3 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2008-09-18, 22:51
|
|
|
Dzięki za info.
Kable i połączenia są raczej w porządku, sprawdzałem, odłączałem, oczyszczałem styki i nie pomogło.
Spróbuję z tymi przekaźnikami. A macie moze jakieś dane na temat tych przekaźników? |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Pawian
Samochód: Punto HGT
Posty: 2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2008-10-16, 01:35
|
|
|
Spróbuj przelutować styki na płytce sterującej silnikiem.
Czytałem w wielu miejscach, że to na prawdę pomaga.
Co do silnika to słyszałem, że jest nie do zajechania.
Jedyne co się psuje to właśnie elektronika - albo styki albo przepalają się tranzystory które trzeba przelutować (na nowe ) |
_________________ Punto HGT 2000 1.8 130KM |
|
|
|
 |
belpher
Samochód: Fiat Punto II 2001r. SX 1.2 8V
Wiek: 38 Posty: 2 Skąd: Nowa Ruda
|
Wysłany: 2009-05-17, 18:51
|
|
|
| Miałem to samo. Sprawdź, czy silniczek wspomagania dostaje prąd (miernik na zacisku obok kierownicy). Jak dostaje to na 100% siadł przekaźnik w silniczku - rozebrać i wymienić. Max 50 zeta. |
|
|
|
 |
Etiuda


Samochód: Punto II 1200/60/2001
Pomógł: 20 razy Posty: 393 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2009-07-12, 20:39
|
|
|
Tu jest opisane co i jak
http://www.elektroda.pl/r...876014e34acd7c9
Przekaźnik 12V/20A
[ Dodano: 2009-08-17, 23:52 ]
Nie wiem czy jeszcze kogoś ten temat interesuje ale mimo wszystko jestem za tym by go nadal kontynuować.
Przez ten długi weekend w moim Punto zabrakło wspomagania. Dziś postanowiłem podpiąć go pod komputer i czego mogłem się spodziewać 2 błędy wyskoczyły
1) Silnik kierownicy z urządzeniami wspomagania; Przerywany
Silnik kierownicy z urządzenia wspomagania; obwód otwarty; zwarcie na masie lub na (+)V baterii; Przerwany
2) Silnik elektryczny; Przerwany
Czujnik pozycji momentu obrotowego wału silnika; poza zakresem; Przerwany
Napięcie 12,o6V
Wysiłek na kier. 0,15Nm
Stan alternatora (z CAN) nie doładowywuje
Zasilanie 11,92V
Co się przy okazji okazało, to że mam zbyt wysokie skoki napięcia alternatora. To też jest jedna z przyczyn niesprawnego wspomagania. Zbyt wysokie napięcie podawane na silnik wspomagania powoduje że ono się wyłącza.
Wymieniłem regulator napięcia na alternatorze i mam cichą nadzieję, że będzie ok. Ładowanie pod obciążeniem akumulatora wynosiło od 14,2V do 15,1V teraz utrzymuje się w granicy 13,9V.
Ze względu na błędy zapisane w centralce mam zamiar wyjąć i rozebrać silnik wspomagania w celu sprawdzenia czy wszystko jest ok pod względem elektryki. Masa wszędzie dochodzi. Może występują tzw. zimne luty.
To tyle jak na razie z mojej strony. Pozdrawiam!
[ Dodano: 2009-08-22, 13:17 ]
Wspomaganie już działa Przekaźniki przelutowane, silnik zamontowany, ciszej działa i kontrolka się nie świeci. To wszystko za 12zł + robocizna (bezcenne)
Chcę zamieścić zdjęcie kolejnego ustrojstwa, którego awaria grozi wymianą całej kolumny kierowniczej razem z silnikiem wspomagania (koszt 1600zł). Jest to:
CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁKA KIEROWNICZEGO (CZUJNIK SKRĘTU)
Jest on teoretycznie nie rozbieralny. Ale wkrótce spróbuję się dostać do wnętrza Podejrzewam, że jest to cewka. Może istnieje możliwość nawinięcia nowego drutu?
[ Dodano: 2009-11-27, 14:18 ]
Link z Allegro:
http://moto.allegro.pl/it..._punto_iii.html |
|
|
|
 |
merida

Samochód: punto II 2002 1,9 jtd
Posty: 4 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 2010-02-25, 20:09
|
|
|
witam,
jestem "szczęśliwą " posiadaczką punto II 2002 1,9jtd....
niestety padło mi wspomaganie. oczywiście do tego stwierdzenia moje auto musiało dojrzewać przez ostatnich 6 miesięcy... może po prostu dało mi czas na zbiórkę funduszy, za które wymieniłam własnie na dniach silnik...
koszt nowego - 1200 pln... robocina 350 pln... zgroza... co jest najsmieszniejsze w tej całej sytuacji... bez wspomagania jeździłam przez ostatnie 1,5 miesiąca, mogłabym powiedzieć, że sie przyzwyczaiłam - mięśnie sobie wyrobie pomyślałam jednak zdecydowałam sie na naprawę, i jak wspomniałam wyżej kosztowało mnie to własnie tyle kasy... oczywiście nie pojechał do pierwszego lepszego mechanika, ale do poleconego u którego robiłam juz kilka rzeczy... Panowie ok, szybki czas reakcji - w sensie przyjęcia auta na pokład zakładu, jednak juz z czasem reakcji napraw bywa różnie, i w ogóle z ich "czasem reakcji... "
ponieważ jestem osobą która chciałaby wiedzieć mniej wiecej co sie robi przy jej aucie i za co płaci, męczę takich Panów ładnie by mi wyjasnili co dokładnie będą wymieniać , co zamawiać, i za co mnie kasować. i powiem szczerze, że juz fakt po wymianie, lecz coraz bardziej intryguje mnie sam temat wspomagania. Pan powiedział że naprawa będzie: elektrycznego układu wspomagania kierownicy, wyjasniając, że wymienione będzie: silniczek, centrla i pozostałe elementy, czyli komplet jak to nazwał, za właśnie 1200 zł.. mówie ok... niech i tak będzie, mając nadzieje, że faktycznie nowy on będzie. na co przyjeżdzam ja po auto... stoi, stoi.. działa? działa ale chciałam aby oddali mi wymieniona część... ok oddali, i ku mojemu zaskoczeniu, nie były to wszystkie w/w wspomniane elementy tego układu... wpadłam więc w lekki szok, jak zrozumiałam, ze zostawili mi silniczek i tylko jego wymienili, zapierając sie na początku że wymienią komplet. tym bardziej w szok wpadłam jak przeczytałam powyższe uwagi i pomysły na naprawe tego badziewia, wraz z mozliwością regeneracji, o czym niestety dowiedziałam się dziś z 2 godzinnej nasiadówki w internecie, a o czym nie wspomnieli mi mili Panowie mechanicy... tym większy szok... ale cóż, jutro jade i ładnie wyjasniam choc fakt dlaczego mnie wprowadzono w błąd... zdaje sobie sprawe, że szczegolnie mechanicy nie lubia tłumaczyć ludziom co będą robic, dlaczego z czym itd... mecząc się z wyjasnieniami jakiemuś laikowi a tym bardziej młodej babce, która zadaje 100 pytań do.,.. a pan mechanik, ma w tym momencie 10 przerwę w ciagu ostatnich 30 minut na kolejnego papieroska i na kolejne dywagacje z kolegami, trwające 40 minu, że fajna jest ta skóra w moim punto nic dodac nic ująć... ale jutro sie wyjasni choc to dlaczego jak wspomniałam wprowadzono mnie w błąd...
eh... ale dzieki temu forum, i opisanym tu informacjom, również tym powyższym zrozumiałam kolejny raz że czasem można cos samemu zrobic, lub podejśc do tematu z innej strony...
dzieki etiuda fajnie piszesz i fajne masz pomysły |
|
|
|
 |
Etiuda


Samochód: Punto II 1200/60/2001
Pomógł: 20 razy Posty: 393 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-02-27, 17:40
|
|
|
Nie ma za co Merida. Cieszę się, że mogłem pomóc
Odnośnie sytuacji w której się znalazłaś mogę podpowiedzieć byś zażądała od tego serwisu samochodowego rachunku za zakup owego wspomagania. Sam silnik nie kosztuje bagatela 1200zł ale cały zespół, tak jak wspomnieli wcześniej.
Życzę powodzenia |
|
|
|
 |
merida

Samochód: punto II 2002 1,9 jtd
Posty: 4 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 2010-02-27, 22:35
|
|
|
heja.
cóż nie pisałam bo musiałam ochłonąć ... ;/ gdybym wcześniej napisała, zapewne usunelibyście mnie z tego forum za niecenzuralne wyrażenia....
generalnie... nic sie nie zmieniło. kasy nie odzyskałam... zrobiono ze mnie debila.. tzn przysłowiowego debila.. poniewaz koleś gtóry wymieniał mi : owy układ wspomagania, z którym przed zamówieniem czesci rozmawiałam 3 razy i sie upewaniałam, że faktycznie to są wszystkie te czesci nowe, wchodzące w ten układ, i 3 kolejne razy potwierdzał mi że jest tak a nie inaczej w rozmowie na żywo stwierdził iz jest inaczej... a sytaucja wygladała następująco: przyszłam. proszę o pana "x" ,echanika który sie tym zajmował. Pan na "recepcji" powiedział ok zaraz przyjdzie. ale jakos po niego nie zadzwonił nawet/ miałam telefon.wróciłam po 2 minutach . Pana mechanika dalej nie było. pytam sie wiec gościa gdzie osoba którą sie intetesuje. nic mi nie odpowiedział. pytam poraz kolejny. i nic. pytam znów.nic. pytam czy ma problemy psychiczne i jest niedorozwojem ? popatrzył na mnie jak na debila którym sam okazał się być.powiedział szef zaraz przyjdzie. czekałam kolejne 15 minut. szef - mechanik który wymienianł część przyszedł. generalnie nie bedę tu opisywac całej konwersacji bo nie starczyło by wam dnia by ją odczytać.ale na całą rozmowę wpył miała obecność 2 innych mechaników, oraz jego zony recepcjonistki. generalnie jego żona i jeden ze współpracowników słyszeli i rozmawiali również ze mną poniekąd kiedy telefonowałam do nich przed wymiana części i wspomagania aby wszystkiego sie dowiedzieć. koles wyraznie zanaczył wraz z innymi fajfusami że oni robią to jak fiat. wymieniają części wszystkie a nie bawią sie w jednostki, . wszystko nowe. na gwarancji. a nie szukanie igły w stogu siana. i 3 razy się fajfusa pytałam : co wchodzi w skład rozumianych przez niego wymienianych części. potwierdził kilka razy, że jest to wszystko co wchodzi w układ wspomagania.. a kiedy byście silniczek tylko zobaczyli to strzelił by was "wasz" silniczek.... generalnie jak wspomniałam. koleś robił ze mnie debila. wiem, że jestem panna. zadbana, itd... wiem że sie może wydawac to i owo. wiem że nie jestem mechanik. ale nie jestem blondipizda która jako jedno i podstawowe pojęcie uzywa : tipy albo szminka/błyszczyk. no dajcie spokój. chyba po moich mailach widac że może choc troche się interesuje tym cio ma byc robone przy moim aucie. ale cóż staneło na tym, że koleś pił w nute że ja go źle zrozumiałam,... czyli patałach patałach patałach..,.. aby zarobic zarobić zarobić. ...
1.na fakturze powiedziałam że chce, nazwe czesci , jej cene, ilość roboczo godzin potrzebnych do wymiany, i gwarancje, na jaki czas udzielają. oni stwierdzili w tym momencie ze faktura jest gwarancja ich... hahahaha myslałam że padne trupem ze smiechu z tych debili.... od kiedy dokument ksiegowy jest gwarancją... wymusiłam aby na fv napisali ile i na jaką część jest gwarancja. wymusiłam fv za zakupu częsci we fiacie. oczywiście bez ceny zakupu z ich strony, ponieważ stwierdzili, że jak ja to zrozumiałam"na tyle ile my walimy ciebie w dupe to jest nasza sprawa i gówno ci do tego szary głupi dymany kliencie i ciesz sie ze ci to zrobimy i zdecydujemy zajmowac się twoim śmierdzącym autem."…..i cóż…. Jak doszłam wcześniej do sedna jedyne co to poprawione papiery uda mi uzyskac w przyslym tygodniu i nic wiecej…
Wiecie co…. Trace wiare w normalnych , nieoszukujących, nienaciagających mechaników. Takich prawdziwych. Z krwi i kości. Że powiedzą prawde, co jak gdzie itd. A tym czasem okazało się ze mogłam nawet zregenerowac ta czesc za całe 50 zł i jeździć z kilka miesięcy na tym… eh…… I tym własnie koncze.
Może wy znacie, polecicie na Ursynowie w warszawie kogos na prawde uczciwego – mechanika… pls… bardzo mi zalezy.
Poza tym nosze się ze zmiana auta. Jeśli ktos poleca 2006-9rocznik. 1,9/1,6. do 100 tys przejechane. Dobrze wyposażone. Wchodzi w gre. Mazda 3,6. skoda. Hundai i30 zwykły bądź kombi. Toyota avensis.lub inne mało awaryjne, to piszcie, warszawa i okolice.mail: pasiak73@o2.pl
Pozdrawiam i zyczę aby nikt nie nacinał się na takich fajfusów jak ja….. mimo, że wiedział conieco… |
|
|
|
 |
podkowa93
Samochód: Punto 2 1,2
Posty: 2 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-03-04, 18:58
|
|
|
| Witam.Jestem tu nowa i chcę się z Wami podzielić informacjami,miałam podobne problemy z wyłączającym sie wspomaganiem,w serwisie zaśpiewali 3000zł,mąż poszperał w necie i znalazł firmę w Poznaniu,poprostu rewelacja!!!!!!diagnoza kosztowała mnie 50zł i od razu stwierdzili,że mam zepsuty czujnik skrętu założyli nowy z gwarancją(miałam możliwość wyboru na tańszy używany bez gwarancji)i jest jak ręką odjął.Koszt robocizna 300zł+500zł nowy czujnik.Z czystym sumieniem polecam są rzetelni i przedewszystkim słowni.A to ich stronka www.elektronic-serwis.pl |
|
|
|
 |
zmorek111
Samochód: fiat grande
Posty: 2 Skąd: tomaszów lubelski
|
Wysłany: 2010-04-17, 22:28
|
|
|
Etiuda a masz możliwość załączenia obrazków lub wysłania na e maila (tomaszow-49 małpa.tlen.pl) jak dostać się do tego czujnika. Byłbym wdzięczny gdyż prawdopodobnie jest on przyczyną wadliwego działania wspomagania w moim puncie |
|
|
|
 |
Etiuda


Samochód: Punto II 1200/60/2001
Pomógł: 20 razy Posty: 393 Skąd: Łódź
|
|
|
|
 |
zmorek111
Samochód: fiat grande
Posty: 2 Skąd: tomaszów lubelski
|
Wysłany: 2010-04-21, 18:35
|
|
|
Dzięki Etiuda zobaczę co da się zrobić jak się uda |
|
|
|
 |
ciril


Samochód: Abrath Panda 1.3 multijet 2005r. :)
Posty: 96 Skąd: Sanok
|
Wysłany: 2010-04-22, 09:49
|
|
|
Jako ciekawostkę podam iż koło połowy stycznia w mej Pandzie też padło wspomaganie (elektryczne) podczas manewrów przed markietem. Auto było 6 tyg. po zakupie, a tu takie coś. Tego zacnego forum jeszcze nie znałem, a letnie opony, wysoka cena nowego wspomagania oraz brak sprawdzonego elektryka (są tacy co dobrze robią, ale dobrze umieją też klienta wydoić. oj bardzo dobrze) skutecznie mnie hamowały przed remontem.
Później przyszła odwilż i usterka sama z siebie uległa naprawieniu.
Także jak ktoś ma problemy ze wspomaganiem radził bym zimą uważać na wilgoć w garażu, gdyż może narobić choleryny jak u mnie. Choć tu naprawa może okazać się banalną: kilka(naście) godzin w ogrzewanym pomieszczeniu. No i odwilgocenie garażu.
Póki co to jedyna usterka w autku. I oby się ten stan utrzymał jak najdłużej. |
_________________ http://www.obemania.pl/ |
| Ostatnio zmieniony przez ciril 2010-07-10, 08:34, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
faron4
Samochód: Punto II 1.2 8V 2001
Posty: 1 Skąd: Tychy
|
Wysłany: 2010-06-22, 16:10
|
|
|
Ja mam ciekawe zachowanie. Nie widziałem jeszcze aby ktoś miał coś takiego.
Gdy przekręcam kluczyk w stacyjce ikona kierownicy zapala się po czym gaśnie. Wygląda, że wszystko jest w porządku. Jest tak jednak do czasu, dokładnie do momentu gdy zapalam silnik. Zapala się lampka kierownicy i wspomaganie nie działa. Co może być powodem tego zachowania? Może te dosyć sławne styczniki. |
|
|
|
 |
pepeII
Samochód: punto II
Pomógł: 2 razy Posty: 12 Skąd: piła
|
Wysłany: 2010-07-10, 04:13
|
|
|
Ja mam trochę inny problem ze wspomaganiem. Podczas skręcania w prawo mogę kręcić kierownicę jednym paluszkiem natomiast w lewo już muszę użyć drugiej ręki co może być przyczyną. Podczas ruszania autem kieronica sama skręca w prawo. przy większych prędkościach jedzie prosto. tylko irytuje mnie ten opór kręcenia w lewo. Co może być przyczyną takiego zachowania? Auto Punto II z roku 2002. Wczoraj szuklem gdzie dolac plynu od wspomagania, ale chyba mam elektryczne To moje pierwsze auto z takim wspomaganiem, prosze o pomoc. |
|
|
|
 |
Etiuda


Samochód: Punto II 1200/60/2001
Pomógł: 20 razy Posty: 393 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-07-11, 16:57
|
|
|
| Są dwie przyczyny, albo jest uwalony jeden z przekaźników na silniku albo czujnik położenia kierownicy. To nie pierwszy taki przypadek jaki jest u Ciebie. Warto sprawdzić jaki błąd się wyświetla na komputerze, wtedy będzie wiadomo co jest nie tak. |
|
|
|
 |
pepeII
Samochód: punto II
Pomógł: 2 razy Posty: 12 Skąd: piła
|
Wysłany: 2010-07-11, 22:02
|
|
|
| dzięki za odpowiedź. Jutro pojade na kompa. Co zauważyłem to to że jak skręce kierownicą na maksa w prawo i zaczne krecić w lewo to przez jakieś 10 stopni obrotu kierownicą wspomaganie jest dalej już nie. Poprzedni właściciel zmieniał stacyjkę z kluczykami i kompem może wtedy coś źle ustawili. To musi być jakoś ustawione? Czujnik położenia kierownicy może być źle ustawiony? |
|
|
|
 |
Etiuda


Samochód: Punto II 1200/60/2001
Pomógł: 20 razy Posty: 393 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-07-12, 10:05
|
|
|
| Trzeba przeprowadzić przede wszystkim kalibrację steru za pomocą Examinera, po ówczesnej ingerencji w tym układzie wspomagania. Można również spróbować to zrobić po wymazaniu błędów ale czy to coś pomoże? Warto spróbować. |
|
|
|
 |
pepeII
Samochód: punto II
Pomógł: 2 razy Posty: 12 Skąd: piła
|
Wysłany: 2010-07-12, 21:11
|
|
|
| Etiuda napisał/a: | | Trzeba przeprowadzić przede wszystkim kalibrację steru za pomocą Examinera, po ówczesnej ingerencji w tym układzie wspomagania. Można również spróbować to zrobić po wymazaniu błędów ale czy to coś pomoże? Warto spróbować. |
Czyli podłączyć pod kompa, dobrze zrozumiałem! Czy tą kalibrację inaczej się wykonuje? |
|
|
|
 |
mews
Samochód: Punto II Active 1,2 8V
Posty: 1 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-07-17, 19:47
|
|
|
Cześć wszystkim.
Najpierw wyjaśniam, że jestem "świeżynką" na tym forum, jak i w użytkowaniu Punto. Mam dość oryginalny problem ze wspomaganiem: gdy tylko włączę silnik, przez cały czas świeci się kontrolka informująca o awarii wspomagania, ale wspomaganie działa (nie jeżdżę na City, ale - sprawdzałam - ono również działa). Pojechałam do ASO, gdzie Examiner wykazał błąd i powiedziano mi, że trzeba wymienić całą kolumnę kierownicy, że być może to silniczek i trzeba wszystko wymienić. Koszt 1600 zł. Moje pytanie brzmi: czy ktoś miał lub słyszał o takiej sytuacji, że wspomaganie działa, mimo świecącej kontrolki? Czy warto wymieniać wszystko? Czy po prostu jeździć i nie przejmować się kontrolką?
Z góry bardzo dziękuję ze wszelkie odpowiedzi i proszę o wyrozumiałość, jeśli zadałam głupie pytania. Ale mam Punto od niecałego tygodnia, a po wizycie w ASO jestem zupełnie zdezorientowana. |
|
|
|
 |
pepeII
Samochód: punto II
Pomógł: 2 razy Posty: 12 Skąd: piła
|
Wysłany: 2010-07-20, 11:32
|
|
|
| raczej bym tak jeździł. Szkoda wydawać kasy za coś co działa. Tak z ciekawości podjechał bym jeszcze do innego elektryka nie koniecznie do ASO. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Design by FK moded by miszko Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
© 2004-2010 by tempra.org & Fiat Forum Wypowiedzi oraz zdjęcia należą do ich autorów. Nie odpowiadamy za ich treść.
Polecamy NeroSeicento.pl - Fajki wodne
|
|